niedziela, 22 maja 2016

Smutne wieści

Witam

Przybywam do Was z niezbyt wesołą nowiną. Otóż na 90% rozdział nie ukaże się ani w maju, ani w pierwszej połowie, tylko pod koniec czerwca. Wiem, że z pewnością jesteście rozczarowani, a część może nawet zła, ale nie mam na to wpływu. Otóż zdecydowałam się na podjęcie pracy, która niestety wiąże się z tym iż w piątki, soboty i niedziele pracuję po ponad dziesięć godzin. Jest to naprawdę wyczerpujące, szczególnie że poza tym mam jeszcze studia i zbliżającą się sesję. Nie jestem w stanie wcisnąć tu jeszcze pisania, chyba że zrezygnowałabym ze snu, co raczej nie jest możliwe. Dlatego też proszę Was o cierpliwość. Gdy tylko skończy się ten przeklęty semestr wrócę do Was najszybciej jak się da z nowym rozdziałem. Jestem też niemal pewna, że przez wakacje uda mi się nieco częściej dodawać rozdział, co mam nadzieje zrekompensuje Wam to wszystko.


Laf

36 komentarzy:

  1. Ja na pewno będę czekać z niecierpliwością i utęsknieniem na następny rozdział, ponieważ wspaniale piszesz i uwielbiam twojego bloga ❤❤❤ Tymczasem chciałabym Ci życzyć weny, wytrwałości i siły do zmierzenia się z brutalną codziennością i z pewnością nie łatwymi studium, i uśmiechu na co dzień ;) Z.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko zrozumiałe, bo przecież nie jesteś robotem o ponadludzkich zdolnościach �� wierzę w ciebie i zniecierpliwością wyczekuje nowego rozdziału ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  3. To zrozumiałe w końcu nie jesteśmy maszynami

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie będę zbyt tolerancyjna i przy okazji od razu przeprosze za to że z anonimowego ale to nie mój telefon bo tylko koleżanki bo mój się rozwalił. A więc to jest po prostu żałosne w dodatku cały czas ta sama śpiewka,, nie zrezygnuje ze snu a wy macie być wyrozumiali". ŻAŁOSNE.
    Zawodzisz i to jak cholera. Najpierw raz na miesiąc to teraz i z tego nie potrafisz się wywiązać. Masakra. W dodatku to trochę jakbyś nie myślała o stałych i dojrzałych czytelnika, tylko o osobach uczących się którzy po przeczytaniu po prostu zajmą się nauką i zapomną. Już nawet nie będę strzępić języka bo brak mi słów do tego jak mnie zawiodłaś .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądziłam, źe to właśnie jak to ujelaś dojrzali czytelnicy zrozumieją mnie najlepiej. Jest mi przykro, źe musicie tyle czekać, ponieważ sama nienawidzę odrywać się od bloga na taki czas, ale pewnych rzeczy nie da się obejść. Przybliżyłam Wam sytuację, wyjaśniłem wszystko, nie trzymałam w niepewności Merlin wie ile czekających na rozdział i właśnie dlatego nie czuję się winna, bo i dlaczego. Blog na być przyjemnością, a jak wiadomo najpierw obowiązki, a potem przyjemności.

      Usuń
    2. Ja też jestem studentką i dlatego Cię rozumiem, zwłaszcza, że jeszcze pracujesz, pewnie nie tylko ja wolę poczekać trochę dłużej na rozdział (zwłaszcza,że Twoje są zawsze długie i dopracowane) niż czytać co tydzień jakiś szajs pisany "na kolanie". Mam wrażenie, że dziewczyna pisząca ten komentarz jeszcze nie wie jak wygląda sesja.

      Usuń
    3. Wręcz przeciwnie doskonale wiem jak to wygląda. Tylko pisząc dojrzali czytelnicy miałam na myśli osoby pracujące, które nie mają czasu by wchodzić po 15 maja co kilka dni na bloga by zobaczyć czy już jest. Jestem osobą pracującą w dodatku z dwójką dzieci dlatego mnie to tak zdenerwowało.Bo robisz nadzieje. I dlatego też żałuję że zaczęłam czytać tak wcześnie. Bo blog stał się odskocznią i moim drobnym uzależnieniem przez co czasem śnią mi się główni bohaterzy. Dobrze by było gdybyś codziennie albo ci dwa dni przepisywała trochę rozdziału przez czas np. 15 minut. Z pewnością masz taki czas który mogłabyś w ten sposób spożytkować. Naprawdę to Cię nie zabije, snu nie pozbawi, a i na odpoczynek i prace będziesz miała czas. Ygh no nic nie pozostaję jak czekać na wakacyjny urlop.

      Usuń
    4. Mam dokładnie tak samo jak Ty! Więc może niech autorka bloga poda konkretną datę (może i czerwcową) i się jej trzyma! A nie takie ogólniki "połowa maja", "połowa czerwca". Jeżeli chcesz by inni szanowali twój czas, to sama szanuj czas innych.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Podawałam kiedyś konkretne daty i czym to się skonczyło; spóźniłam się z rozdziałem kilka godzin i już musiałam czytać jaka to jestem nieodpowiedzialne, niesłowna i generalnie beznadziejna, dlatego przestałam tak robić. Wolę Was uczciwie uprzedzić jak jest i jeśli mi się uda dodać rozdział wcześniej, niż cały czas wciskać jakiś kit, źe niedługo coś dodam albo w ogóle milczeć.

      Usuń
    6. Te ogólne daty nie podobają się większości czytelników, a ty przestała je podawać po tym jak kilka KILKA osób shejtowało Cię za kilku godzinne opóźnienie. Skoro przedstawiasz się jako osobę czasem arogancką i obojętne na złote środki innych naprawdę nie wiem dlaczego się tym przejęłaś

      Usuń
    7. Tyle, że ja nie znam tej daty. Nie będę rzucać przypadkowym terminem, po to, aby potem go nie dotrzymać, co myślę byłoby większym rozczarowaniem niż jego brak, jak stało się w przypadku opóźnienia, o którym poinformowałam w poście. Rozdział będzie do 30 czerwca, wiliczajac w to oczywiście ten dzień. Na tyle precyzyjnie mogę się w tej chwili określić jeśli chodzi o datę publikacji. Oczywiście jeśli czas pozwoli dodam go wcześniej, ale nigdy nic nie wiadomo.

      Usuń
  5. rozumiemy c nie:)
    życzę powodzonka w tym wszystkim i z cierpliwością czekam:) pozdrawiam!<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczekamy ;) Rozdział nie ucieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bede czekac tyle ile trzeba i tak zostane na stale.
    Kocham Twojego bloga.

    Zycze weny wytrwalosci i powodzenia na sesji

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę czekać z niecierpliwością, nie mniej jednak czasami czytając Twoje notki (nie jest to próba naskoczenia na Ciebie, tylko delikatna sugestia) czuje się tutaj niekomfortowo, jakbyś pochodziła do nas z dużym dystansem, jak nauczyciel za komuny.

    Nie mniej jednak Twój blog jest genialny i warto będzie czekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mnie trochę zagięłaś. Nie sądziłam, że tak to wygląda. W zasadzie ja piszę do Was jak do swoich znajomych, Po prostu mam taki sposób bycia. Powiedziano mi już nie raz, źe bywam oficjalna i momentami powaźna, ale taka już jestem, więc chyba musicie do tego przywyknąć :)

      Usuń
  9. Przyznaję, jestem rozczarowana. Nie jestem na ciebie zła, bo pisanie bloga ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem. Po prostu nienawidzę tego uczucia, gdy od miesiąca wyczekuję rozdziału, a tu okazuje się, że muszę czekać kolejny miesiąc.:C

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie śpiesz się, ważne żebyś teraz wszystko pozdawała jak najlepiej💪💪
    Powodzenia 😘

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę czekać choćby do końca czerwca��
    -M

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę czekać. Uwielbiam twojego bloga!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Również będę czekać! :) Proza życia jest jaka jest i nie da się rozdwoić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spoko, poczekam, przeżyję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie rozumiem jak ktoś może naskakiwać że termin publikacji się przedłuża... Ludzie blog to nie całe życie, są sprawy ważne i ważniejsze. Tak jak Laf już kiedyś pisała, ten blog jest dla niej przyjemnością a na pewno tak nie jest kiedy czyta jaka to jest niedobra bo się spóźniła z terminem. Nie jestem dojrzałym czytelnikiem ale rozumiem że człowiek to nie maszyna, poza tym wszystko co najlepsze wymaga czasu.
    Pozdrawiam i życzę przetrwania tej resztki semestru :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę czekać na 100%! Powodzonka na sesji i przetrwania semestru
    Pozdrawiam
    ~Madzik

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy ma swoje priorytety, obowiązki. Świetnie Cię rozumiem i nie mam do Ciebie żalu (jeszcze śmiałabym!). Dużo siły i energii!
    Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  18. Ważniejsze jest prawdziwie życie, a nie tylko blog. Rozumiem ,że dla dużej ilości osób jest to odskocznia, ale trzeba zrozumieć autorkę. Przecież jakby miała czas to by napisała rozdział wcześniej. Ludzie, trochę wyrozumiałości.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Tsuki <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaraz kończy się czerwiec a rozdziału dalej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie rozumiem czemu nie możesz przełożyć chociaż 25 minut dziennie na napisanie chociaż 5 linijek. To by było więcej niż to, co teraz robisz. Mogłabyś pozastanawiac się w pracy nad treścią rozdziału, a później pisać go po malu. Chociaż te 15 minut dziennie jak mówiłam.
    Przykro mi to pisać, ale zawodzisz. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie zawiodłam, ale sama jestem z siebie dumna, ponieważ udało mi się zaliczyć większość rzeczy na uczelni i jak dobrze pójdzie zostanie mi tylko jeden przedmiot do poprawki. Ostatni czas spędzałam nad książkami, nawet z pracy musiałam zrezygnować, bo się nie wyrabiałam z przerobieniem wszystkiego. Teraz został mi tylko jeden egzamin 4 lipca, więc przez najbliższy czas będę siedzieć nad rozdziałem, aby jak najszybciej go opublikować. Wybacz, ale studia były dla mnie ważniejsze. Tylko to siedziało mi w głowie i nie mogłam się skupić na demonach, nawet na te 15 minut.

      Usuń
  21. Czekam z niecierpliwością :* Roxana

    OdpowiedzUsuń